
Kamil Piechura to w mojej opinii jedno z największych odkryć ostatnich lat. I jestem przekonany, że każdy wytrawny miłośnik kryminałów i thrillerów zgodzi się z moim zdaniem. Styl prowadzenia akcji. Kompozycja historii. Dawkowanie napięcia. Tworzenie postaci. Umiejętne prowadzenie nitek fabuły.
Czytaj wpis →
...w tej części Rupert i ja mamy wspólną przeszłość. Ja również wychowałam się i dorastałam w Szklarskiej Porębie. Wiele jego wspomnień jest tak naprawdę moimi wspomnieniami. Cudownie wracało mi się do tych chwil podczas pisania.
Czytaj wpis →
...Staram się przede wszystkim pokazywać barwne postacie z ich ciekawymi osobowościami, bo przecież człowiek jest z natury istotą skomplikowaną i każdy czymś się wyróżnia.
Czytaj wpis →
...Czułam po prostu głęboką potrzebę ocalenia od zapomnienia postaci, która w swej prostocie skrywa wielkość ducha.
Czytaj wpis →
„Chrzciciel” to kryminał o ludzkich mrokach. O naturze człowieka, która skrywa najczarniejsze tajemnice. Aby je poznać, należy uzbroić się w pancerz zawierający nerwy ze stali. Ten kryminał dawkować będziecie z nieustającym napięciem, które z każdą przekładaną stroną będzie nabierać na sile.
Czytaj wpis →
„Czarny świt” to pełnokrwisty kryminał. To thriller, który z ogromną mocą wplata się w nasze czytelniczo-nerwowe włókna. I bardzo dobrze, ponieważ kryminał, thriller taki być powinien.
Czytaj wpis →
Mariusz Staniszewski z każdą stroną podsyca naszą ciekawość. Jak na dziennikarza przystało doskonale, skupił się na poprowadzeniu wszystkich nitek tej historii. Umiejętnie zarysował postać głównego bohatera, który również jest dziennikarzem.
Czytaj wpis →
Twórczość Marka Hłaski jest bliska mej czytelniczej wrażliwości. A wrażliwość poety, która wylewa się z trzech utworów, dotyka mnie szczególnie. Dotyka krzykiem bólu wobec niesprawiedliwości ludzkiej, niesprawiedliwości świata.
Czytaj wpis →
„Kartkówka z historii” to książka, którą warto dawkować. Do której warto wracać. Warto kartkować ją z notesem, w którym zapisywać będziemy własne przemyślenia. Konkluzje, które pozwolą nam zrozumieć historię, wyciągnąć z niej wnioski.
Czytaj wpis →
...Jaką siłę daje mi pisanie życiowych historii: przede wszystkim tworzenie jest dla mnie formą wyrażenia emocji wynikającą z obserwacji. Do tego daje mi pewne poczucie spokoju. Można to porównać do ulgi, jaką odczuwa ktoś po ukończeniu inspirującego, choć trudnego zadania.
Czytaj wpis →